Tak więc oficjalnie zawieszam bloga . Nie mam pomysłów na kolejne rozdziały a poza tym wątpię żeby ktokolwiek to czytał . Tak więc na czas bliżej nie określony ZAWIESZAM bloga :) .
Buziaczki xoxo .
piątek, 16 listopada 2012
sobota, 10 listopada 2012
9. `I właśnie za to ją kochałam ... ♥
25 Kwietnia 2011r.
-Jest nasza zabaweczka - powiedział jeden z nich z tym swoim okropnym uśmieszkiem.
Wiedziałam, że zaraz zaczną wszystko od nowa. Już się do mnie zbliżali kiedy ktoś wparował do domu. POLICJA ! A z nimi chłopaki, Em i Rose. Dziewczyny od razu rzuciły mi się na ręce i zaczęły mi płakać i jęczeć jak je wystraszyłam. Potem Harry, Louis i Nial podeszli i się mnie wypytywali jak się czuję.
-Zrobili Ci coś ? Skrzywdzili Cię ? Bili Cię ? - wkoło słyszałam tylko te pytania.
Potem Zayn podszedł i mnie przytulił.
-Dobrze, że zadzwoniłaś. Baliśmy się o Ciebie. - wyszeptał.
Na koniec Liam podszedł do mnie ze łzami w oczach. Nie wytrzymałam i rzuciłam mu się na ręce.
-Karolina ... Przepraszam, że nie odbierałam od Ciebie. Byłem zły, że mnie olałaś. Znaczy nie olałaś ale ja tak myślałem ... Znaczy ... No ... Ech ...
-Liam, już dobrze, nie gniewam się. Najważniejsze, że jesteś tu i teraz.
-Kocham Cię.
-Wiem to. Ja Ciebie też.
Potem zawieziono mnie na komisariat żebym złożyła zeznania. Siedziałam tam chyba do 23. Potem musiałam iść do domu gdzie czekała mnie rozmowa z mamą. Kiedy przyszłam nie było jej. W kuchni była jedynie kartka "Przepraszam ale Mark zabrał mnie na kolację. Porozmawiamy jutro. Kocham Cię - Mama".
-Czemu mnie to nie dziwi ?!
Wybuchnęłam głośnym płaczem. Co ja miałam zrobić ?! Zostałam sama w domu. Bałam się, że Ci dwaj zboczeńcy wrócą. Chciałam się przytulić do mamy ale jej nie było. Po raz kolejny czułam się cholernie zagubiona.
-Halo ?!
-Em ? Błagam przyjdź do mnie na noc. Potrzebuję kogoś.
Nie minęło 20 minut a Emila była u mnie w domu. Opowiedziałam jej wszystko i pokazałam kartkę od mamy. Wiedziałam, że jej zawsze mogę zaufać. Znamy się całe życie. Jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. To jest moja jedyna prawdziwa przyjaciółka. Co prawda mam jeszcze Rose ale z nią to nie to samo. Znamy się 3 lata ale nasza przyjaźń polega na tym, że obie się wygłupiamy, wydurniamy, ona mi się zwierza ale ja jej niczego nie mówię. Tylko Em byłam w stanie zaufać.
-Ej Karolina wiem, że to jest trudne do uwierzenia ale kiedyś będzie dobrze. Wiem jaka jest Twoja sytuacja z mamą. Wiem, że się często kłócicie ... Ale postaraj się ją zrozumieć. Ona po utracie męża lekko mówiąc nie potrafiła się pozbierać. A teraz ?! Poznała kogoś kto wypełnia jej pustkę po Twoim tacie. I może Ci się to nie podobać ale ona go kocha. Naprawdę go kocha. A on kocha ją.
I właśnie za to kochałam Em. Ona jedyna potrafiła mi powiedzieć prawdę w oczy nie bojąc się mojej reakcji. Nie oddałabym jej za nic w świecie.
-Dziękuję Em. Chodź idziemy spać bo już 3 w nocy a jutro trzeba by pójść do chłopaków jakoś wcześniej.
-Dobra. Ale najpierw .... WOJA NA PODUSZKI !!!!!
Ode mnie ; Macie 9 ;) . Chciałam bardziej się skupić na przyjaźni Karoliny z Em i mam nadzieję, że mi się udało :). Co myślicie ? Komentoooować :) .
Buziaczki xoxo.
-Jest nasza zabaweczka - powiedział jeden z nich z tym swoim okropnym uśmieszkiem.
Wiedziałam, że zaraz zaczną wszystko od nowa. Już się do mnie zbliżali kiedy ktoś wparował do domu. POLICJA ! A z nimi chłopaki, Em i Rose. Dziewczyny od razu rzuciły mi się na ręce i zaczęły mi płakać i jęczeć jak je wystraszyłam. Potem Harry, Louis i Nial podeszli i się mnie wypytywali jak się czuję.
-Zrobili Ci coś ? Skrzywdzili Cię ? Bili Cię ? - wkoło słyszałam tylko te pytania.
Potem Zayn podszedł i mnie przytulił.
-Dobrze, że zadzwoniłaś. Baliśmy się o Ciebie. - wyszeptał.
Na koniec Liam podszedł do mnie ze łzami w oczach. Nie wytrzymałam i rzuciłam mu się na ręce.
-Karolina ... Przepraszam, że nie odbierałam od Ciebie. Byłem zły, że mnie olałaś. Znaczy nie olałaś ale ja tak myślałem ... Znaczy ... No ... Ech ...
-Liam, już dobrze, nie gniewam się. Najważniejsze, że jesteś tu i teraz.
-Kocham Cię.
-Wiem to. Ja Ciebie też.
Potem zawieziono mnie na komisariat żebym złożyła zeznania. Siedziałam tam chyba do 23. Potem musiałam iść do domu gdzie czekała mnie rozmowa z mamą. Kiedy przyszłam nie było jej. W kuchni była jedynie kartka "Przepraszam ale Mark zabrał mnie na kolację. Porozmawiamy jutro. Kocham Cię - Mama".
-Czemu mnie to nie dziwi ?!
Wybuchnęłam głośnym płaczem. Co ja miałam zrobić ?! Zostałam sama w domu. Bałam się, że Ci dwaj zboczeńcy wrócą. Chciałam się przytulić do mamy ale jej nie było. Po raz kolejny czułam się cholernie zagubiona.
-Halo ?!
-Em ? Błagam przyjdź do mnie na noc. Potrzebuję kogoś.
Nie minęło 20 minut a Emila była u mnie w domu. Opowiedziałam jej wszystko i pokazałam kartkę od mamy. Wiedziałam, że jej zawsze mogę zaufać. Znamy się całe życie. Jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. To jest moja jedyna prawdziwa przyjaciółka. Co prawda mam jeszcze Rose ale z nią to nie to samo. Znamy się 3 lata ale nasza przyjaźń polega na tym, że obie się wygłupiamy, wydurniamy, ona mi się zwierza ale ja jej niczego nie mówię. Tylko Em byłam w stanie zaufać.
-Ej Karolina wiem, że to jest trudne do uwierzenia ale kiedyś będzie dobrze. Wiem jaka jest Twoja sytuacja z mamą. Wiem, że się często kłócicie ... Ale postaraj się ją zrozumieć. Ona po utracie męża lekko mówiąc nie potrafiła się pozbierać. A teraz ?! Poznała kogoś kto wypełnia jej pustkę po Twoim tacie. I może Ci się to nie podobać ale ona go kocha. Naprawdę go kocha. A on kocha ją.
I właśnie za to kochałam Em. Ona jedyna potrafiła mi powiedzieć prawdę w oczy nie bojąc się mojej reakcji. Nie oddałabym jej za nic w świecie.
-Dziękuję Em. Chodź idziemy spać bo już 3 w nocy a jutro trzeba by pójść do chłopaków jakoś wcześniej.
-Dobra. Ale najpierw .... WOJA NA PODUSZKI !!!!!
Ode mnie ; Macie 9 ;) . Chciałam bardziej się skupić na przyjaźni Karoliny z Em i mam nadzieję, że mi się udało :). Co myślicie ? Komentoooować :) .
Buziaczki xoxo.
wtorek, 6 listopada 2012
8. ` Byłam PRZERAŻONA ...
28 Kwiecień 2011 r.
Wracałam sobie spokojnie ze szkoły. Wyzywająco nie byłam ubrana <look> , wręcz przeciwnie. W uszach miałam słuchawki. Szlam na spotkanie z moim kochaniem - Liamem. Układało nam się idealnie. Nic dodać , nic ująć. Szłam , niczym się nie przejmowałam. Nagle ktoś złapał mnie w pasie , zawiązał oczy i zakneblował usta. Nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Jechałam samochodem , czułam bo drogi były nie równe.
-Co z nią zrobimy ?
-Najpierw trochę się pobawimy ale potem zażądamy okupu od tej jej chłoptasia
Ciarki mnie przeszły jak usłyszałam tą rozmowę. POBAWIMY ?! Coraz bardziej się bałam. Bałam to malo powiedziane . Byłam przerażona.
Nagle samochód się zatrzymał. Znowu zostałam brutalnie wyciągnięta i przeniesiona nie wiadomo gdzie.
-No chodź tu panieneczko. Możemy dzięki Tobie zarobić fortunę.
Znowu ten okropny głos. Zaczęłam się wyrywać. Co innego miałam robić ?!
-Ty żmijo przestań się wiercić albo się trzepnę !
Znieruchomiałam. Kto to był ?! Szatan ?!
Nagle zdjęto mi opaskę z oczu. Byłam w jakimś skromnym prawie nie umeblowanym domu. Przede mną stali dwaj mężczyźni. Obaj budzili moją odrazę. Na twarzach mieli obrzydliwe uśmieszki po których znałam już ich zamiary. Na początku dali mi coś do jedzenia i coś do picia. Zachowywali się normalnie przez pierwsze 3 godziny. Dopiero potem jak zaczęło im się nudzić zaczynali się do mnie dobierać.
-Trzymaj ją a ja zdejmę jej ubranie
Nie minęły 3 minuty a byłam cała naga. Potem zaczęli się mną bawić.
-Dobra zostawmy ją i pojedźmy po coś do jedzenia na jutro.
Dali mi jeszcze jakiś szlafrok żebym nie zamarzła i pojechali. Wtedy przypomniałam sobie, że mam telefon w spodniach. Nie czekając ani chwili zadzwoniłam do Liama. Odrzucił mnie.
-Kurwa, obraził się.
Następnie wydzwaniałam do Harrego, Louisa i Niala. Żaden nie odebrał. W końcu Zayn sam do mnie zadzwonił.
-Karolina co się z Tobą dzieje ? Liam jest załamany ...
-Zayn zostałam porwana i zgwałcona , teraz siedzę w jakimś domu nie wiem gdzie. To jest przy leśniczówce. Jest ona praktycznie na przeciwko domu. Błagam pomóż mi. Wezwij policję , cokolwiek zrób. Boję się ich. -Na przeciwko leśniczówki ?!
-Tak ! Jest ich dwóch. O nie właśnie przyjechali. Muszę kończyć. Błagam pośpiesz się !!
Ode mnie : Proszę bardzo jest 7. Ciekawy ? Błagam piszcie mi swoją opinię dotyczącą mojego bloga bo nie wiem czy dalej go prowadzić :) .
Buziaczki xoxo.
Wracałam sobie spokojnie ze szkoły. Wyzywająco nie byłam ubrana <look> , wręcz przeciwnie. W uszach miałam słuchawki. Szlam na spotkanie z moim kochaniem - Liamem. Układało nam się idealnie. Nic dodać , nic ująć. Szłam , niczym się nie przejmowałam. Nagle ktoś złapał mnie w pasie , zawiązał oczy i zakneblował usta. Nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Jechałam samochodem , czułam bo drogi były nie równe.
-Co z nią zrobimy ?
-Najpierw trochę się pobawimy ale potem zażądamy okupu od tej jej chłoptasia
Ciarki mnie przeszły jak usłyszałam tą rozmowę. POBAWIMY ?! Coraz bardziej się bałam. Bałam to malo powiedziane . Byłam przerażona.
Nagle samochód się zatrzymał. Znowu zostałam brutalnie wyciągnięta i przeniesiona nie wiadomo gdzie.
-No chodź tu panieneczko. Możemy dzięki Tobie zarobić fortunę.
Znowu ten okropny głos. Zaczęłam się wyrywać. Co innego miałam robić ?!
-Ty żmijo przestań się wiercić albo się trzepnę !
Znieruchomiałam. Kto to był ?! Szatan ?!
Nagle zdjęto mi opaskę z oczu. Byłam w jakimś skromnym prawie nie umeblowanym domu. Przede mną stali dwaj mężczyźni. Obaj budzili moją odrazę. Na twarzach mieli obrzydliwe uśmieszki po których znałam już ich zamiary. Na początku dali mi coś do jedzenia i coś do picia. Zachowywali się normalnie przez pierwsze 3 godziny. Dopiero potem jak zaczęło im się nudzić zaczynali się do mnie dobierać.
-Trzymaj ją a ja zdejmę jej ubranie
Nie minęły 3 minuty a byłam cała naga. Potem zaczęli się mną bawić.
-Dobra zostawmy ją i pojedźmy po coś do jedzenia na jutro.
Dali mi jeszcze jakiś szlafrok żebym nie zamarzła i pojechali. Wtedy przypomniałam sobie, że mam telefon w spodniach. Nie czekając ani chwili zadzwoniłam do Liama. Odrzucił mnie.
-Kurwa, obraził się.
Następnie wydzwaniałam do Harrego, Louisa i Niala. Żaden nie odebrał. W końcu Zayn sam do mnie zadzwonił.
-Karolina co się z Tobą dzieje ? Liam jest załamany ...
-Zayn zostałam porwana i zgwałcona , teraz siedzę w jakimś domu nie wiem gdzie. To jest przy leśniczówce. Jest ona praktycznie na przeciwko domu. Błagam pomóż mi. Wezwij policję , cokolwiek zrób. Boję się ich. -Na przeciwko leśniczówki ?!
-Tak ! Jest ich dwóch. O nie właśnie przyjechali. Muszę kończyć. Błagam pośpiesz się !!
Ode mnie : Proszę bardzo jest 7. Ciekawy ? Błagam piszcie mi swoją opinię dotyczącą mojego bloga bo nie wiem czy dalej go prowadzić :) .
Buziaczki xoxo.
piątek, 2 listopada 2012
7. ` Kochałam go ! Całym swoim sercem ! ... ♥
23 Kwietnia 2011 r.
Dzisiaj koncert chłopaków. Nie mogłam się doczekać. W końcu będę mogła usłyszeć Liama na żywo. Byłam bardzo przejęta. Nic nie jadłam cały dzień. Nic mi nie mogło przejść przez gardło. W końcu nadeszła 18 więc trzeba było się ubrać. Postanowiłam założyć sukienkę <look>.
-Oby Liamowi się spodobało - pomyślałam.
Razem z Em i Rose które też wyglądały olśniewająco udałyśmy się na koncert. Chłopaki poprosili nas żebyśmy przyszły jeszcze do nich za kulisy przed występem. Nie dało się ukryć , że Liam jak mnie zobaczył to mu się oczy zaświeciły. Byłam z siebie dumna , że potrafiłam się ubrać tak , że jemu niemalże ślinka ciekła.
-Wyglądasz ślicznie , idealnie , cudownie , olśniewająco i Bóg jeszcze wie jak - szepną mi do ucha.
Zalałam się rumieńcami. Jednak zostało już tylko 30 min więc z Em i Rose musiałyśmy już iść na nasze miejsca (pod sceną). Chłopaki na scenie byli w swoim żywiole. Od razu było widać , że są do tego stworzeni. Pierwsza piosenka była zadedykowana dla Rose od Louisa. Bardzo dobrze im się układało i mimo , że JESZCZE ze sobą nie byli to zachowywali się jakby byli ponad rok. Kolejne kilka piosenek było dla fanów aż w końcu Nial dorwał się do mikrofonu.
-Hej kochani. Tą piosenkę chciałbym zadedykować pewnej bardzo ważnej dla mnie osobie. Emila jesteś przy mnie już prawie miesiąc. Zachowujemy się jak przyjaciele ale ja wiem , że Ty tak jak ja czujesz coś więcej. Chciałbym Ci powiedzieć , że kocham Cię najmocniej jak się da. Proszę zostań ze mną do końca mojego życia. Nie odchodź , a jeżeli już byś musiała to wracaj. Bez Ciebie nie ma mnie. Jesteś moim rajem na Ziemi.
Em popłakała się ze szczęścia. Chyba nikt nigdy nie powiedział jej słodszych słów. Byłam taka szczęśliwa , że i ona w końcu jest w pełni szczęścia. Następny - ostatni kawałek był zadedykowany dla mnie.
-Ten kawałek jest dla równie wspaniałej dziewczyny jak Emila - powiedział Liam - Karolina .. Między nami coś jest i nie możesz temu zaprzeczyć. Wtedy kiedy Cię pocałowałem a Ty mnie odtrąciłaś i uciekłaś to był moment kiedy zdałem sobie sprawy czego tak naprawdę chcę. Chcę się spokojnie zestarzeć z Tobą. Jesteś jedyna w swoim rodzaju. Nie potrafię bez Ciebie wytrzymać dnia. Kocham Cię. Jedyna dziewczyno która potrafi sprawić abym był szczęśliwy.
Liam ! Mój Liam ! Kochalam go ! Calym swoim sercem ! Czemu wcześniej tego nie mogłam dostrzec ?!
Po koncercie udałyśmy się do chłopaków. Byli zmęczeni ale dla nas zawsze znajdywali resztki sił. Bez słowa rzuciłam się na Liama i zaczęłam go całować. Nie musiałam długo czekać żeby odwzajemnił pocałunki.
-Ja Ciebie też kocham - wyszeptałam po czym wtuliłam się w mojego jedynego Liama. Jedynego chłopaka który sprawił , że lód mojego serca się roztopił.
Em i Rose również się przytulały do Niala i Louisa. Byłyśmy teraz naprawdę szczęśliwe.
Ode mnie ; i co sądzicie ? :) . Mam nadzieję , że udało mi się was wzruszyć ;) . Następny rozdział pokarze się gdzieś tak za 2 -3 dni ;)
Buziaczki xoxo
Dzisiaj koncert chłopaków. Nie mogłam się doczekać. W końcu będę mogła usłyszeć Liama na żywo. Byłam bardzo przejęta. Nic nie jadłam cały dzień. Nic mi nie mogło przejść przez gardło. W końcu nadeszła 18 więc trzeba było się ubrać. Postanowiłam założyć sukienkę <look>.
-Oby Liamowi się spodobało - pomyślałam.
Razem z Em i Rose które też wyglądały olśniewająco udałyśmy się na koncert. Chłopaki poprosili nas żebyśmy przyszły jeszcze do nich za kulisy przed występem. Nie dało się ukryć , że Liam jak mnie zobaczył to mu się oczy zaświeciły. Byłam z siebie dumna , że potrafiłam się ubrać tak , że jemu niemalże ślinka ciekła.
-Wyglądasz ślicznie , idealnie , cudownie , olśniewająco i Bóg jeszcze wie jak - szepną mi do ucha.
Zalałam się rumieńcami. Jednak zostało już tylko 30 min więc z Em i Rose musiałyśmy już iść na nasze miejsca (pod sceną). Chłopaki na scenie byli w swoim żywiole. Od razu było widać , że są do tego stworzeni. Pierwsza piosenka była zadedykowana dla Rose od Louisa. Bardzo dobrze im się układało i mimo , że JESZCZE ze sobą nie byli to zachowywali się jakby byli ponad rok. Kolejne kilka piosenek było dla fanów aż w końcu Nial dorwał się do mikrofonu.
-Hej kochani. Tą piosenkę chciałbym zadedykować pewnej bardzo ważnej dla mnie osobie. Emila jesteś przy mnie już prawie miesiąc. Zachowujemy się jak przyjaciele ale ja wiem , że Ty tak jak ja czujesz coś więcej. Chciałbym Ci powiedzieć , że kocham Cię najmocniej jak się da. Proszę zostań ze mną do końca mojego życia. Nie odchodź , a jeżeli już byś musiała to wracaj. Bez Ciebie nie ma mnie. Jesteś moim rajem na Ziemi.
Em popłakała się ze szczęścia. Chyba nikt nigdy nie powiedział jej słodszych słów. Byłam taka szczęśliwa , że i ona w końcu jest w pełni szczęścia. Następny - ostatni kawałek był zadedykowany dla mnie.
-Ten kawałek jest dla równie wspaniałej dziewczyny jak Emila - powiedział Liam - Karolina .. Między nami coś jest i nie możesz temu zaprzeczyć. Wtedy kiedy Cię pocałowałem a Ty mnie odtrąciłaś i uciekłaś to był moment kiedy zdałem sobie sprawy czego tak naprawdę chcę. Chcę się spokojnie zestarzeć z Tobą. Jesteś jedyna w swoim rodzaju. Nie potrafię bez Ciebie wytrzymać dnia. Kocham Cię. Jedyna dziewczyno która potrafi sprawić abym był szczęśliwy.
Liam ! Mój Liam ! Kochalam go ! Calym swoim sercem ! Czemu wcześniej tego nie mogłam dostrzec ?!
Po koncercie udałyśmy się do chłopaków. Byli zmęczeni ale dla nas zawsze znajdywali resztki sił. Bez słowa rzuciłam się na Liama i zaczęłam go całować. Nie musiałam długo czekać żeby odwzajemnił pocałunki.
-Ja Ciebie też kocham - wyszeptałam po czym wtuliłam się w mojego jedynego Liama. Jedynego chłopaka który sprawił , że lód mojego serca się roztopił.
Em i Rose również się przytulały do Niala i Louisa. Byłyśmy teraz naprawdę szczęśliwe.
Ode mnie ; i co sądzicie ? :) . Mam nadzieję , że udało mi się was wzruszyć ;) . Następny rozdział pokarze się gdzieś tak za 2 -3 dni ;)
Buziaczki xoxo
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)