sobota, 10 listopada 2012

9. `I właśnie za to ją kochałam ... ♥

25 Kwietnia 2011r. 

-Jest nasza zabaweczka - powiedział jeden z nich z tym swoim okropnym uśmieszkiem.
Wiedziałam, że zaraz zaczną wszystko od nowa. Już się do mnie zbliżali kiedy ktoś wparował do domu. POLICJA ! A z nimi chłopaki, Em i Rose. Dziewczyny od razu rzuciły mi się na ręce i zaczęły mi płakać i jęczeć jak je wystraszyłam. Potem Harry, Louis i Nial podeszli i się mnie wypytywali jak się czuję.
-Zrobili Ci coś ? Skrzywdzili Cię ? Bili Cię ? - wkoło słyszałam tylko te pytania.
Potem Zayn podszedł i mnie przytulił.
-Dobrze, że zadzwoniłaś. Baliśmy się o Ciebie. - wyszeptał.
Na koniec Liam podszedł do mnie ze łzami w oczach. Nie wytrzymałam i rzuciłam mu się na ręce.
-Karolina ... Przepraszam, że nie odbierałam od Ciebie. Byłem zły, że mnie olałaś. Znaczy nie olałaś ale ja tak myślałem ... Znaczy ... No ... Ech ...
-Liam, już dobrze, nie gniewam się. Najważniejsze, że jesteś tu i teraz. 
-Kocham Cię.
-Wiem to. Ja Ciebie też.
Potem zawieziono mnie na komisariat żebym złożyła zeznania. Siedziałam tam chyba do 23. Potem musiałam iść do domu gdzie czekała mnie rozmowa z mamą. Kiedy przyszłam nie było jej. W kuchni była jedynie kartka "Przepraszam ale Mark zabrał mnie na kolację. Porozmawiamy jutro. Kocham Cię - Mama".
-Czemu mnie to nie dziwi ?! 
Wybuchnęłam głośnym płaczem. Co ja miałam zrobić ?! Zostałam sama w domu. Bałam się, że Ci dwaj zboczeńcy wrócą. Chciałam się przytulić do mamy ale jej nie było. Po raz kolejny czułam się cholernie zagubiona. 
-Halo ?!
-Em ? Błagam przyjdź do mnie na noc. Potrzebuję kogoś.
Nie minęło 20 minut a Emila była u mnie w domu. Opowiedziałam jej wszystko i pokazałam kartkę od mamy. Wiedziałam, że jej zawsze mogę zaufać. Znamy się całe życie. Jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. To jest moja jedyna prawdziwa przyjaciółka. Co prawda mam jeszcze Rose ale z nią to nie to samo. Znamy się 3 lata ale nasza przyjaźń polega na tym, że obie się wygłupiamy, wydurniamy, ona mi się zwierza ale ja jej niczego nie mówię. Tylko Em byłam w stanie zaufać.
-Ej Karolina wiem, że to jest trudne do uwierzenia ale kiedyś będzie dobrze. Wiem jaka jest Twoja sytuacja z mamą. Wiem, że się często kłócicie ... Ale postaraj się ją zrozumieć. Ona po utracie męża lekko mówiąc nie potrafiła się pozbierać. A teraz ?! Poznała kogoś kto wypełnia jej pustkę po Twoim tacie. I może Ci się to nie podobać ale ona go kocha. Naprawdę go kocha. A on kocha ją. 
I właśnie za to kochałam Em. Ona jedyna potrafiła mi powiedzieć prawdę w oczy nie bojąc się mojej reakcji. Nie oddałabym jej za nic w świecie.
-Dziękuję Em. Chodź idziemy spać bo już 3 w nocy a jutro trzeba by pójść do chłopaków jakoś wcześniej.
-Dobra. Ale najpierw .... WOJA NA PODUSZKI !!!!!

Ode mnie ; Macie 9 ;) . Chciałam bardziej się skupić na przyjaźni Karoliny z Em i mam nadzieję, że mi się udało :). Co myślicie ? Komentoooować :) .
Buziaczki xoxo.

5 komentarzy:

  1. Mam komentować? To staje się nudne, bo nic ciekawego nie mam Ci do powiedzenia. Po prostu boskie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć, tu Sharley Shy.
    Ocena Twojego bloga właśnie została opublikowana na Poradniku Pisarki, natomiast Ty sama jesteś zobowiązana do zapoznania się z nią, skomentowania oraz zareklamowania naszego poradnika u siebie.
    Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny, ale krótki :c dawaj nexta :3

    OdpowiedzUsuń
  4. super, ale dodawaj dłuższe! <3
    http://harry-zayn-niall-liam-louis-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. awrrrr boski ;* Zaprasza na www.nielammiserca.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń